Oczy
Więc (niebieskie)
Dwa chabry pośród zbóż,
mało słońca mają,
przysięgę życia złóż,
jakiej jeszcze nie znają.
To oczy lazuru nieba,
zatopione gdzieś przy leszczynie,
zostawić po sobie trzeba,
coś, co nigdy nie zginie.
Choć wiersz, który kołysze,
serce w natłoku wrażeń,
który rani wciąż ciszę,
i nie ukoi marzeń.
Myśli samotne zgubione,
gdzieś pośród ulic Jastarni,
być może nadzieje stracone,
więc nie gaś płonącej latarni,
Więc...
Magia
(czarne)
Wróżka mi mówiła,
że masz czarne oczy,
mgła Twą twarz powiła,
na początku nocy.
Tak mnie czarowała,
tajemnica duszy,
uśmiech rozdawała,
z Amorkowej kuszy.
Kiedy już dostrzegłem,
że z łuku być miało,
nic zrobić nie mogłem,
skusiło mnie ciało.
Kasztanki (piwne)
Kasztanowy świat,
w kasztanowych oczach,
kasztanowy kwiat,
we wspomnieniach ocal.
Kasztanowy dzień,
więcej takich będzie,
kasztanowy sen,
promieniuje wszędzie.
Właśnie takie kocham,
bo poznałem Ciebie,
to jest cały pokarm,
na Ziemi i w Niebie.
Koniczynka (zielone)
Twoich oczu łąka,
me zmysły urzeka,
cierpieniem rozłąka,
po zostaniu czeka.
Kiedy znów zobaczę,
Zielone oczęta,
kiedy w nie popatrzę,
rozkosz znów poczęta.
Chciałbym więc zatrzymać,
krótką chwilę losu,
przysięgi dotrzymać,
tyczącą dwóch osób.